Moja ostatnia fascynująca podróż

 19 luty 2026r.

„Utrwalić w pamięci i podzielić się doznaniami” – to przyświecało zarządowi SIT „Talent”, kiedy organizował dla nas spotkanie „Moja fascynująca podróż”.

Wysłuchaliśmy i obejrzeliśmy relację dwojga „Talentowiczów”: Joli Malec i Pawła Ciepieli.

Dwa różne światy, tak jak miejsca, które odwiedzili – Dubaj oraz Gruzja ze stolicą w Tbilisi i miastem Batumi. Gruzja to górzysty kraj na pograniczu Europy i Azji, z winnicami i polami herbaty (przypomina mi się piosenka „Batumi, ech Batumi, herbaciane pola Batumi…”). Dubaj zaś leży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To miasto powstałe na pustyni. Miasto marzeń czy ludzkiej pychy, stworzone ku rozrywce? Pokazuje potęgę umysłu ludzkiego, oszałamia swą wielkością i bogactwem. Wysokie drapacze chmur – z najwyższym na świecie, mierzącym  ponad 800 m Burj Khalifa – przepiękne meczety, tarasy widokowe, zacumowane jachty z całego świata, złoto, drogie kamienie… Tutaj  „niemożliwe”  nie istnieje.

W tę podróż Jola wybrała się ze znanym nam biurem podróży „Tu i Tam Paweł Nowakowski”. Wróciła zachwycona i wyznała, że  chciałaby  odbyć taką wyprawę jeszcze raz.

Paweł zaś wrócił pełen wrażeń z prawosławnej Gruzji.  Kraj ten nie podlega tak szybkim zmianom, co stało się widoczne, gdy Kasia Ptaszkiewicz, która była tam 40 lat temu, nie tylko potwierdzała, ale nawet uzupełniała relację. Stolica kraju to piękne miasto w otoczeniu gór z widokiem na ośnieżony Kaukaz, gdzie nowoczesność łączy się z wielowiekową tradycją. W Gori, rodzinnym mieście Stalina,  nadal  trwa jego kult. Tak było 50 lat temu i tak jest teraz.

Kuchnia gruzińska to eksplozja aromatów. Z narodowych dań trzeba wymienić soczyste pierożki -chinkali, oraz chaczapuri – placki z serem. Dodać do tego pite często z rogów gruzińskie wino oraz  wesołą, rozśpiewaną i rozbawioną kompanię, a na pewno będzie co wspominać.

Obie  relacje spotkały się z wielkim zainteresowaniem.   Padały liczne pytania. Kto wie – może w umyśle niektórych zakiełkowała myśl: „polecę tam”. Już dziś umówiliśmy się, że takie spotkania będą kontynuowane.

Anna Jezierska