MAJOWY SPACER



Dzień 21 maja zapowiadał się od rana pogodnie. Było słonecznie i wiał lekki wiatr, co zachęcało do wędrówek. O godz. 17:00 spotkaliśmy się na Rynku, aby ruszyć szlakiem staszowskich zakątków przyrody ożywionej i nieożywionej.

Ścieżką przyrodniczo-edukacyjną prowadziła nas „Talentowiczka” Zosia Tamioła. Już po przejściu kilkunastu metrów zobaczyliśmy miłorząb japoński – pomnik przyrody (jedyny taki okaz o statusie pomnika w województwie świętokrzyskim). Następnie udaliśmy się na ulicę Ogrodową w pobliże kościoła pod wezwaniem Ducha Świętego, gdzie na prywatnej posesji rośnie okazała lipa drobnolistna.

Kolejny etap naszej wędrówki wiódł ulicą Kolejową, gdzie znajdują się odsłonięcia geologiczne (pogipsowe) oraz okazały blok wapienny ze śladami prehistorycznych małży i muszli. Świadczy to o tym, że kiedyś na terenie Staszowa szumiało morze.

Następnie ścieżka powiodła nas na ulicę Koszarową, gdzie w pobliżu szkoły rosną trzy dęby. To pomniki przyrody nazwane imieniem „2 Pułku Piechoty Legionów”. Kolejnym pomnikiem przyrody był jesion, któremu nadano imię Stefana Czerwca – dyrektora szkoły zawodowej w latach 1952–1976. W dawnych czasach Wikingowie wytwarzali z drewna jesionowego łuki i włócznie, a z jego soku sporządzano antidotum na ukąszenia żmij. Potem przyszedł czas na Park Legionów, w którym rośnie obecnie 170 drzew, w tym stare dęby będące pomnikami przyrody, a także kasztanowce, wiązy, graby i klony.

Nieco zmęczeni udaliśmy się na działkę rekreacyjną drugiej z naszych „Talentowiczek”, Kazi Mazur. Czekały tam już na nas leżaki, krzesła i stoły. Relaksowaliśmy się przy ognisku, piekąc kiełbaski i podziwiając altanę ogrodową naszej koleżanki.

Cała ścieżka przyrodniczo-edukacyjna liczy ok. 20 km. Często mijamy wspaniałe zabytki przyrody, nie wiedząc nawet o ich istnieniu. Przy każdym obiekcie umieszczone są tabliczki informacyjne oraz zielone tablice oznaczające pomniki przyrody.

Piękny ten nasz Staszów.

Paweł Ciepiela